Akademia PRoto - ucz się od najlepszych!

PR w blogosferze

Blogerzy. Słowo coraz częściej pojawiające się w mediach marketingowych. Liderzy opinii, z którymi warto współpracować, czy „bańki marketingowe” z rozdmuchanym ego?

Na samym początku musimy powiedzieć sobie jasno – zwiększająca się dostępność mediów i możliwość tworzenia zasięgowych treści przez każdego powoduje, że liderzy opinii (którzy istnieli zawsze) będą mieli większy i większy zasięg swoich rekomendacji. I tego procesu powstrzymać się nie da. Liderzy opinii istnieli zawsze, ale zazwyczaj zasięg ich opinii był dość niski – mogli wpływać na znajomych, mogli oddziaływać także na znajomych znajomych. Dziś osoba zupełnie niezwiązana z tradycyjnymi mediami może tworzyć treści które mogą dotrzeć do ponad miliona osób miesięcznie! Czy to mało?

To zdecydowanie dużo. Dołóżmy do tego zwiększającą się ślepotę ludzi na tradycyjne, bezosobowe przekazy marketingowe i zwiększający się clutter reklamowy. Nadal kanał ten wydaje się mało atrakcyjny?

Patrząc na próby współpracy z blogerami można spokojnie stwierdzić, że coraz więcej marek uważa, że to atrakcyjny kierunek. Gorzej… z egzekucją. Blogerzy jako osoby dość niezależne często publikują wręcz dziesiątki nieudanych akcji, absurdalnych propozycji im składanych, czy prób ich wykorzystania.  Zazwyczaj oszczędzając firmy, które te propozycje im składają, choć coraz częściej pisząc o tym. Wtedy zamiast dobrego wizerunku firma dostaje w pakiecie dawkę czarnego PR.

Co więc robić? Oczywiście współpracować. Ale jak? Zapominając o marketingu i tradycyjnym podejściu „ja płacę, ja wymagam”, zapominając o swojej dominującej roli i modelu „klient – agencja”. Rozpoczynając dialog i słuchając co bloger ma do powiedzenia. Oferując realną wartość dla niego i być może dla jego społeczności. Nie oczekując rzeczy niemożliwych, czy też takich, które są trudne do spełnienia.

Sieć pełna jest przykładów absurdów w stylu „zainstaluj proszę kamerki w domu i transmituj na bieżąco jak działa nasz preparat”, „napisz o nas 20 notek, oferujemy ci przede wszystkim sławę”, „nie będziemy ci płacić, ale zyskasz większy zasięg swoich notek” itp.

Relacje z blogerami to świat PR, to świat miękkich działań i dialogu, a nie świat mediów i reklamy.  Kiedy uda ci się podejść do blogera po ludzku, bez sztucznego zadęcia, kiedy uda ci się skonstruować sensowną akcję, to obie strony wyjdą na tym zwycięsko.


Więcej dowiesz się w trakcie szkolenia "Blogi jako narzędzie PR".

Michał Górecki