Akademia PRoto - ucz się od najlepszych!

Czy social media to tylko Facebook?

Kiedy ktoś mówi „Social Media” większości z nas staje przed oczami Facebook. Trudno żeby było inaczej – platforma ta zdominowała internetowe kontakty międzyludzkie w USA, Europie i wielu innych krajach świata i zmieniła nasze postrzeganie Internetu. Ale przecież media społecznościowe istniały przed Facebookiem, a dziś istnieją też obok niego.

Media społecznościowe to setki, a właściwie tysiące, setki tysięcy różnych platform, stron, projektów i koncepcji, które nawzajem przeplatają się, powstają i umierają. Wszystkie łączy jedno – oparcie się na wizji sieci nowej generacji – web 2.0. Użytkownik przestał być biernym obserwatorem, współtworzy treści, ocenia je, kategoryzuje, wpływa na ich tworzenie przez innych. No właśnie – przecież to nic nowego. Przynajmniej w dzisiejszej, internetowej skali czasu, w której rok wydaje się epoką. Spójrzmy więc szerzej – na co przede wszystkim zwrócić uwagę robiąc rozeznanie w świecie mediów społecznościowych?

Po pierwsze, inne platformy. Facebook jest największy, ale przecież w Polsce ciągle bardzo dobrze ma się Nasza Klasa. Co więcej, mimo tego, iż wiele osób wieściło jej rychłą śmierć, nadal ma w Polsce większą ilość użytkowników niż granatowy gigant. Na horyzoncie pojawił się też Google+ od niedawna pozwalający na tworzenie stron firmowych.

Po drugie, to różnego rodzaju mikroblogi. Od największego na świecie Twittera, przez naszego rodzimego Blipa, po mikroblogi służące promowaniu ciekawych treści w stylu Digg, czy Wykopu. To także Tumblr będący czymś pomiędzy blogiem a mikroblogiem.

Po trzecie – blogosfera. Setki tysięcy blogów na różne tematy, prywatnych blogów nastolatek, czy profesjonalnych serwisów mogących konkurować z dużymi serwisami mediowymi. Blogi kulinarne, parentingowe, modowe, technologiczne, podróżnicze i wiele, wiele innych. A wokół sporej części z nich społeczność – aktywna, komentująca, oceniająca.

Po czwarte – fora dyskusyjne. Ciągle żywe, ciągle ważne. Na Facebooku nie ma miejsca ani możliwości na pogłębioną, systematyczną dyskusję. Na forach jak najbardziej. To właśnie tu skupiają się różne fankluby, to tu odbywają się powątkowane dyskusje, to tu dostaniesz odpowiedź na każdy temat, właśnie od społeczności fanowskiej skupionej wokół danego zjawiska, czy hobby.

Po piąte – serwisy video. Największy to oczywiście Youtube, ale nie należy zapominać o wielu innych takich jak Vimeo, Dailymotion, naszej rodzimej Wrzucie i wielu innych. A wideo angażuje i będzie angażowało. Dodajmy do tego serwisy pozwalające na dzielenie się zdjęciami – np. Flickr.

Po szóste – to wkraczająca dziś geolokalizacja, czyli serwisy pozwalające na „zabawę” z wykorzystaniem odbiornika GPS w komórce, czy innego typu serwisy pozwalające na dzielenie się faktem wykonywania danej czynności – Foursquare, Gowalla, Miso, Foodspotting, GetGlue.

I wreszcie po siódme, ósme, dziewiąte… Social Media to jeszcze więcej. To niszowe serwisy typu TripIt, czy TripAdvisor (tu pomagające dokonywać wyborów turystycznych), serwisy pozwalające na dzielenie się dokumentami, pozwalające zadawać pytania i dostawać na nie odpowiedzi (Yahoo Answers), serwisy typu wiki, muzyczne, eventowe i wiele, wiele innych.

Dlatego też jeśli ktoś w ramach działań w mediach społecznościowych chce po prostu „założyć stronę na Facebooku” bo „tak robią wszyscy” należy się mocno zastanowić czy to na pewno jedyna rozsądna droga i czy wszystkie inne zostały przeanalizowane. Bo dobra strategia działania to taka, która jest poprzedzona analizą wszelkich kanałów. A następnie wykorzystuje te które są kluczowe. Być może (a raczej na pewno) to nieco więcej niż ten jeden „granatowy” kanał o którym tyle się dzisiaj mówi.

Michał Górecki