Akademia PRoto - ucz się od najlepszych!

Jak komunikować wprowadzenie nowej ustawy refundacyjnej, by wzbudzić jak najwięcej emocji (niekoniecznie pozytywnych)? Część II

Wczoraj opisaliśmy sposób wprowadzania ustawy refundacyjnej. Dziś ciąg dalszy tej historii.

Pokażmy się w mediach!

Wszystkie strony konfliktu prężą muskuły – z jednej strony lekarze chcą używać innych niż do tej pory nazw przypisywanych leków, a farmaceuci robią podczas godzin pracy dłuższe przerwy na „dostawę towaru”. Coraz więcej grup pacjentów cierpiących na inne choroby pokazywanych jest w mediach. Ktoś, kto do tej pory wiedział niewiele o medycynie i zmianach w systemie zdrowotnym w ciągu miesiąca mógł nabyć wiele informacji na temat polskiego systemu opieki zdrowotnej, wszelkiego rodzaju chorób oraz leków.  Minister Zdrowia, chcąc nie chcąc, jest ciągle na ustach wszystkich. Nawet posłanki z najbardziej opozycyjnego klubu martwią się jego losem i jest im go żal. Większość zgodnie twierdzi, że Minister przejął "zgniłe jajo" po swojej poprzedniczce. Poprzedniczka w tej sprawie dyplomatycznie milczy.  Obecny Minister również stara się nie poruszać tego tematu.

Politycy od prawej do lewej strony sceny politycznej wyliczali o ile więcej lub mniej trzeba zapłacić za konkretne leki. W jednym z telewizyjnych programów poseł koalicji, nie chcący na pewno przysporzyć swoim kolegom więcej kłopotków pokazywał recepty i wyjaśniał dla kogo oraz po co dany lek musiał kupić. Siedzący obok kolega koalicjant starał się wyważonym tonem uspokajać całą dyskusję wokół tematu zmian, które wywołała nowa ustawa. Poseł (de facto pijarowsko dobrze przygotowany) nie atakował "buntujących się" lekarzy, nawoływał do zakończenia konfliktu i wspólnego znalezienia rozwiązań. Niestety, chyba ten głos nie pomógł.

Konferencje prasowe goniły krótkie briefingi, były Minister Zdrowia (któremu wiedzy medycznej odmówić raczej nie można – wszak to lekarz) przedstawiając wielkoformatowe recepty przedstawił na przykładzie jednej rodziny jak zmieniło się finansowanie kilku chorób. Może jednak temat już trochę przygasł, ponieważ wszystkie pytania dziennikarzy skierowane były do, stojącego obok, lidera partii i nie dotyczyły tematów zdrowotnych?

Odwołajmy Ministra - to na pewno pokażą. Były wygrany telewizyjnego show "Agent"  powinien odejść! Próba zakończyła się, jak zakładano, niepowodzeniem. Nierozwiązane problemy  ze służbą zdrowia dalej pozostają na głowie Pana Ministra. Dalej będzie on jednym z najbardziej obleganych przez media Ministrów w rządzie.

Happy End?

Zakończyły się protesty, lista leków refundowanych nadal jest poprawiana. W drugim tygodniu lutego media odeszły już w dużej mierze od zajmowania się kwestiami zdrowotnymi – na pewno nie są one codziennie na pierwszych stronach gazet i nie pojawiają się jako pierwsze w wiadomościach. Oczywiście...mamy przecież sprawę ACTA. Niesmak pozostał chyba jednak u wszystkich. Pacjenci nadal nie są pewni co z ich lekami, czy będą i w jakiej cenie. Minister Zdrowia podczas spotkania z liderami organizacji pacjenckich w Światowym Dniu Chorego w dniu 10 lutego zapewniał, że dla Ministerstwa ważne jest by pacjenci otrzymywali nowoczesne leczenie. Opowiadał, że największym sukcesem jest wynegocjowany 1 miliard złotych od firm farmaceutycznych, które to ustalały  z Ministerstwem ceny swoich leków. Niestety obiecany miliard jest obecnie dla większości chorych kolejną obietnicą, natomiast dostęp do wielu leków na obecną chwilę wręcz niemożliwy. Najbliższe miesiące poprzedzające wydanie nowej listy leków refundacyjnych oraz wprowadzenia programów lekowych pokażą jak ten sukces wpłynie na poprawę zdrowia chorujących. Czy zapowiadane nowoczesne leczenie wielu chorób zostanie wprowadzone, a jeśli tak jaka grupy chorych na niej skorzystają. Czas pokaże, kto skorzysta na tym najwięcej.

Co wiedział „przeciętny Kowalski” (czyli tak naprawdę duża większość z nas).

Większość społeczeństwa tak na prawdę niewiele wiedziała (i dalej chyba nie wie) o co chodzi z całą zmianą listy refundacyjnej. Czy dla przeciętnego Kowalskiego cokolwiek mówi zapis o połączeniu kilku grup leków w jedną lub pojawiające się informacje, że niedługo programy terapeutyczne zostaną zamienione na lekowe? Jaka zasada została określona przy wyliczeniu wielkości dopłaty przez chorujących? Niestety informacje pokazywane i przetwarzane prze media nie dają pełnego zrozumienia tego jakże trudnego (bo dotyczącego najważniejszej wartości - zdrowia) tematu. Czy decydenci zrobili wszystko, by społeczeństwu przekazać, wyjaśnić i pomóc zrozumieć wszelkie zmiany, które zostały wprowadzone w życie z dniem 1 stycznia 2012? Czy dialog pomiędzy spierającymi się środowiskami był prowadzony we właściwy sposób? Kto na tym całym konflikcie najwięcej stracił, a kto zyskał. Próbując zrozumieć ciężką sytuację tysięcy osób zmagających się na codzień z chorobą i występując w ich imieniu może wystarczy jednak krótki hipokratesowski apel skierowany do wszelkich decydentów - primum non nocere.

ustawa

pacjentka (gość) 27.01.12, 21:51:26

szkoda że przeciętny kowalski nie wie o co chodzi z tą ustawą a media nie zadały sobie trudu by to jasno wytłumaczyć

Wnioski:

Wspólne rozmowy wszystkich zainteresowanych stron są zawsze dobrym pomysłem.

Udawanie, że paragraf z ustawy zniknął sam z siebie, może nie być przekonywujące zwłaszcza dla osób które mają ponieść kary finansowe, po części za czyjeś błędy.

Publiczne ganienie przez władzę (i nie tylko) za niewłaściwe zachowanie jest zawsze nieprzyjemne i może wywołać bunt u osób krytykowanych.

Vacatio legis – jest po to by adresaci norm prawnych mieli czas na przystosowanie się do tych nowych regulacji. Skrócenie tego czasu spowodowało to co nieuniknione – falę niepokoju różnych grup społecznych.

Ustawa oraz wykaz leków refundowanych dostępne są na stronach:

http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20111220696

http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/dzumzobw_leki_29122011.pdf

http://www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=q491&ms=383&ml=pl&mi=383&mx=0&mt=&my=419&ma=19011

Monika Wróbel, Andrzej Lechowicz
Fleishman-Hillard sp. z o.o.