Akademia PRoto - ucz się od najlepszych!

Chopin to za mało?

Wally Olins udzielił niedawno wywiadu, w którym skrytykował pomysł promocji Polski, w którym głównym bohaterem jest Chopin. Dziś o komentarz w tej sprawie prosimy Adama Mikołajczyka z magazynu Brief for Poland.

Redakcja PRoto: Wally Olins w ostatnim wywiadzie dla dziennika Polska zauważył, że kreowanie wizerunku kraju w oparciu o jedną osobę jest absurdalne i prawdopodobnie nie przyniesie oczekiwanych efektów. Czy Pana zdaniem promocja Polski poprzez postać Chopina to trafiony pomysł?

Adam Mikołajczyk: I znowu wina w tym, że brak nam strategii!! Bo gdyby była to wtedy zintensyfikowanie w danym roku – w tym przypadku roku 200 rocznicy urodzin Chopina – działań promocyjnych w różnych obszarach (turystyka, dyplomacja publiczna, kultura, eksport itd.), ale z wykorzystaniem tej jednej postaci nie byłoby stratą czasu i pieniędzy, bo byłby to po prostu jeden z projektów. A tak to wygląda to dla mnie w ten sposób, że wszystko rzucamy i robimy w tym roku tylko promocję kulturalną poprzez Chopina – i w takim przypadku obawiam się, że Olins może mieć sporo racji. To w ogóle Polska domena, że posiadamy naprawdę dobrych specjalistów, mamy dobre pomysły, ale nie potrafimy współpracować ze sobą i koordynować wspólnych przedsięwzięć. Stąd obawiam się, że zamiast spójnej, holistycznej promocji kraju w kolejnych latach będziemy mięli w roku 2011 – roku prezydencji – skupienie się tylko na dyplomacji i polityce, w roku 2012 tylko na sporcie, a w roku 2016 znów na kulturze ze względu na obchody Europejskiej Stolicy Kultury. Według szacunków analityków przygotowujących coroczny raport Country Brand Index marka kraju „wysyła” codziennie ok. 1,400,000 komunikatów. Oczywiście zdecydowaną większość z nich nie jesteśmy w stanie kontrolować. Ale są „punkty styku” marki kraju z „klientami”, którymi można w pewnym zakresie zarządzać. Kultura jest tylko jednym z nich. Innym powodem, że Chopin nie jest dobry na wszystko jest fakt, że jest bardzo rozpoznawalny w Japonii i Azji, ale już w samej Europie czy Ameryce nie tak bardzo, a jeśli już to kojarzony jest z Francją. Zresztą Francuzi nadal usilnie podtrzymują, że Chopin był ich J

Red.:A może lepiej byłoby zaangażować, jak sugeruje Olins, postaci z różnych dziedzin, nauki, polityki i kultury, które dotarłyby do szerszej grupy odbiorców na świecie?

AM:Dokładnie to powinna zakładać strategia, jako jeden ciągły podprojekt, że słynne postacie z poszczególnych dziedzin stają się „ambasadorami marki Polska” i działają na rzecz promocji i poprawy wizerunku kraju w swoich dziedzinach. Czyż nie byłoby większego impaktu, jeśli do Chopina dołączyłby dajmy na to Adam Małysz i Rober Kubica (sport), Balcerowicz i Wałęsa (ekonomia, polityka) itd.?

Red.:Z jakimi opiniami o promocji Polski przez rok Chopinowski spotkał się Pan dotychczas?

AM:Trudno oceniać, bo w sumie dopiero wszystko się jeszcze rozkręca. Po drugie promocja jest nastawiona głównie na zewnątrz, więc trzeba by było tam być, popytać ludzi, ocenić. Myślę, że będzie czas jeszcze na takie podsumowania. Ogólnie mogę powiedzieć, że co do skuteczności tego projektu to należę raczej do grupy pesymistów.

Red.: Olins zauważył również, że przez ostatnie pół roku nic nie zmieniło się w promowaniu Polski? Czy tak rzeczywiście jest? Co jakiś czas słyszymy o nowych planach i inicjatywach, które mają dbać o wizerunek naszego kraju, czy wszystkie są nieskuteczne?  Czy brak konkretnych efektów jest wynikiem tylko słabej koordynacji działań promocyjnych, czy czegoś jeszcze?

AM:Rada Promocja Polski jak spała tak śpi, a jedynym naprawdę znaczącym i bardzo konkretnym projektem promocyjnym w ostatnim czasie, który zresztą wcale nie był w takim kontekście przygotowywany, była akcja z Polską jako „zieloną wyspą” wzrostu gospodarczego na tle czerwone morza recesji. Poza tym faktycznie posucha. Jaskółką jest natomiast projekt POT-u „Promujemy Polskę Razem”, który moim zdaniem nie porywa, ale jest dość rzetelnie przygotowany, a co najważniejsze ma charakter długookresowy (prawie 3 lata), są dobrze opisane grupy docelowe i ich potrzeby oraz możliwości dotarcia z komunikatem, działania w ramach projektu są różnorodne, ale nie chaotyczne.

Rozmawiała Monika Krajewska