Akademia PRoto - ucz się od najlepszych!

Kto by nie umiał zorganizować imprezy...

Wszyscy wiedzą co oznacza słowo „impreza”. Każdy dorosły człowiek przynajmniej jedną taką w swoim życiu zorganizował. Dla tych, którzy zawodowo działają w branży eventowej to samo słowo znaczy jednak o wiele więcej. Pod umowną, potoczną nazwą kryje się produkt, całokształt działań, narzędzie do osiągnięcia bardzo poważnych, a zdarza się także, że szczytnych celów.

Wiedząc z jak skomplikowaną branżą i wyzwaniami niejednokrotnie ma się w tej branży do czynienia, niejednego z eventowców razi ta lekka nomenklatura. Od podtekstu znaczeniowego tego słowa do świadomego traktowania „zawodowego organizatora imprez” jako niezbyt poważnej profesji jest w końcu bardzo blisko.

Czy słusznie? Wielkie, spektakularne wydarzenia od dawna realizowały cele, które dziś nazywamy marketingowymi. Służyły budowaniu wizerunku i kształtowaniu opinii społecznej. Bywały przede wszystkim skutecznym narzędziem sprawowania władzy. Komunikacja za pomocą eventów towarzyszy dziejom ludzkości od wieków (igrzyska, marsze, walki gladiatorów, polityczne wiece).

Na świecie udział działań eventowych (w rozumieniu, iż jest to narzędzie BTL) w budżetach promocyjnych sięga 60-70%, w Polsce zaledwie 30-40%. Zauważalne jest poszukiwanie nowych, skutecznych środków komunikacji z konsumentami. Kierunek rozwoju w stronę eventów jest na zachodzie czytelny – tego oczekują tamtejsi konsumenci. Najprawdopodobniej takie zjawisko w skali masowej dotrze i do naszego kraju. Niemniej jednak już teraz profesjonalizm i wiedza eventowca pozwala firmie zaoszczędzić ogromne pieniądze, rozwiązać panujące w niej problemy, a także poruszyć tłumy i wznieść ją na piedestał pośród konkurencji.


Marzena Godlewska