Akademia PRoto - ucz się od najlepszych!

Wywiad o zagrożeniach wynikających z regulaminu Facebooka

PRoto.pl: Gdy myślimy o social mediach, automatycznie mamy na myśli Facebooka. Dlaczego?

Michał Górecki, Heureka: Facebook jest platformą, która zdominowała marketing internetowy jak żadna inna w przeszłości. 800 milionów użytkowników – ta liczba z pewnością robi wrażenie. I to wszystko w rękach jednej firmy – prywatnej, mogącej robić właściwie to co chce – oczywiście w ramach prawa.

PRoto.pl: Jak Facebook radzi sobie z tak ogromną liczbą użytkowników i treści?

M.G.: Na tak dużą liczbę użytkowników przypada stosunkowo mała liczba pracowników Facebooka. Oznacza to w praktyce zero możliwości kontaktu z ich biurem – nawet drogą mailową, nie wspominając już o telefonie. Zatem, w przypadku jakichkolwiek problemów, jesteśmy zdani na samych siebie.

Moderacja treści odbywa się tu na dwóch poziomach. Po pierwsze, treści są nieustannie filtrowane przez różne automaty i te, wykrywając automatycznie treści nieodpowiednie (golizna, przekleństwa), podejmują odpowiednie kroki. Drugi mechanizm to analizowanie zgłoszeń użytkowników. Treści zgłoszone odpowiednią ilość razy przez użytkowników są także automatycznie blokowane.

PRoto.pl: Co możemy w takim przypadku zrobić?

M.G: Najgorsze jest to, że nic. Nie mamy możliwości apelacji. Po zablokowaniu fanpage’a lub konta osobistego nie możemy do nikogo zadzwonić, ani napisać maila. Jeśli jesteśmy obsługiwani przez dużą agencję, jest szansa, iż ma ona kontakt z biurami Facebooka. W innym wypadku musimy po prostu… myśleć wcześniej. Dobrze jest znać najważniejsze założenia prowadzenia działań na tej platformie – takie, które będą trzymały nas po właściwej stronie regulaminu.

PRoto.pl: Może je Pan przypomnieć?

M.G.: Taka podstawowa piątka to:

1. Profil osobowy zamiast fanpage’a

Profile osobowe mogą być prowadzone tylko przez osoby fizyczne, podajemy tam imię i nazwisko. Każdy profil firmowy prowadzony w ten sposób może być w każdej chwili usunięty.

2. Golizna i inne nieodpowiednie treści

Facebook posiada mechanizmy wykrywające goliznę, zgłosić to mogą też inne osoby. Pamiętajmy, że w niektórych kręgach kulturowych w USA nieodpowiednie może być też to co u nas jest bardzo lekka erotyką, albo nawet nią nie jest (zdjęcia w bieliźnie). Zgłoszone mogą też być inne treści które obrażają.

3. Wykorzystywanie mechanizmów Facebooka do promocji

Promocje mogą być prowadzone tylko i wyłączenie za pomocą aplikacji i zakładek fanpage’a. Nie można wykorzystywać mechanizmów natywnych – lajkowania, dodawania zdjęć, itp. Wszelkie konkursy typu „napisz coś na wallu i zgarnij jak najwięcej like’ów” są proste, ale… sprzeczne z regulaminem!

4. Farmy Fanów

Wykorzystywanie fanpage’y do promowania innych konkursów, stron zewnętrznych, aplikacji itp. jest niezgodne z regulaminem. Oczywiście możemy promować własne aplikacje i strony, ale tzw. „farmy fanów” (fanpage zakładane tylko w celu spamowania linkami) są regularnie usuwane. Usunięte mogą być też treści do których kierują, jeśli Facebook zorientuje się, że prowadzone jest to na większą skalę! Do reklamowania służą jednostki reklamowe.

5. Powoływanie się na Facebooka i wykorzystywanie jego symboli

Nie wolno w żaden sposób powoływać się na Facebooka, wykorzystywać jego symboli, nazwy itp. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji gdy w innym kanale (telewizja, print, itp.) linkujemy do naszego fanpage'a.

PRoto.pl: Czy te zasady możemy znaleźć tylko w regulaminie?

M.G.: Te i jeszcze więcej zasad mamy na stronie Facebooka.

Warto mieć je w pamięci gdy prowadzimy nasze działania. Facebook może najpierw strzelić, a potem dopiero ostrzegać. A wtedy może być za późno. Możliwości odwołania się od jego decyzji są prawie żadne.

Rozmawiała: Justyna Dobaj